6 komentarzy

  1. ja.online
    ja.online at |

    Lipowa:)

    Pozdrawiam, bo czytam właśnie drugi tom.

  2. Mój kryminalno-literacki rok 2014! - Blog.kryminalnapila.pl

    […] snów, Anno”, Dorota Dziedzic-Chojnacka „Zbrodnia na boku”, Katarzyna Puzyńska „Motylek” i „Więcej czerwieni”, Marta Zaborowska „Rajskie ptaki”, Anna Klejzerowicz „List z […]

  3. Biedronka
    Biedronka at |

    Przeczytałam wiele kryminałów szwedzkiej autorki Kamili Lanksberg / pewnie nazwisko wpisałam z błędem / i po lekturze Motylka mam wrażenie, że autorka bardzo się wzorowała na treści kryminałów K.L.

    Akcja dzieje się na wsi / w Szwecji w małym mieście/, główny policjant to głowny bohater, ma dziewczynę zainteresowaną śledztwem i dążącą do wykrycia sprawcy. Identycznie u Kamili.

    Część treści pochodzi od mordercy / u Kamili to samo /, pisana jest kursywą….

    Pani Katarzyno…. co powiedzieć ?

  4. Ewa
    Ewa at |

    Uważam tak samo jak Biedrona. Jak dla mnie „Motylek” to słaby plagiat książki Lackberg. Skandynawska pisarka jest dużo uważniejsza i Podobieństw jest więcej niż tylko te, o których już wspomniano. Poza tym,jeśli już ktoś bierze się za pisanie kryminału, powinien choćby porozmawiać z jakimś policjantem o tym, jak wyglądają pewne procedury. Razi, że autorka nie ma w tym temacie elementarnej wiedzy. Bliżej jej do tego, co o pracy Policji w swoim kraju pisze Lackberg niż do polskich realiów. Jako prawnik -jestem zdegustowana. Poza nieznajomością prawa, zdaje się, że autorka nigdy nie była na wsi. Nie rozumiem, po co pisać książkę o ludziach, których mentalności się nie zna, bądź nie rozumie? Doczytałam książkę do końca tylko i wyłącznie dlatego, że czytało się szybko i że byłam ciekawa, kto zabijał. Plus za zakończenie i postać Wiery.

  5. Eja
    Eja at |

    Pani Katarzyno…. wstyd. Dla mnie ogromne rozczarowanie. Zastanawiam się skąd te doskonałe recenzje, czy tak mało osób czytało książki Camilli Lackberg?
    Nie polecam Pani Puzyńskiej 🙁

Zostaw Komentarz