7 komentarzy

  1. Krzysztof
    Krzysztof at |

    Nie do końca podzielam Pana opinię o tej książce. Uważam, że na pięć gwiazdek zasługuje tu jedynie intryga i ta – no…”przeczytalność”. To rzeczywiście świetne czytadło – np. do podróży, ale nic poza tym. Za fabułę i resztę dałbym najwyżej 2-3*. To i tak sporo, jak na dzieło z gatunku „zabili go i uciekł.” „Kasacja” IMHO jest duuużo lepsza.

    PS. Interesujący blog.

  2. Krzysztof
    Krzysztof at |

    Nikodem Pałasz też dobrze go ocenia.

  3. Kuba
    Kuba at |

    Czuję się jakbyśmy czytali inne książki. Niby ciekawy pomysł na rozpoczęcie, ale później zamienia się w miks Aniołów i Demonów, Chucka Norrisa, Brudnego Harry’ego i kilku innych scenariuszy filmów akcji. To w sumie nie byłoby jakoś bardzo złe, ale autor otwiera mnóstwo pseudo-efektowych wątków, żeby je albo błyskawicznie uciąć (przelatujemy nagle na jednej stronie dni/tygodnie, a może miesiące??), albo nie kończyć wcale (np. nigdy nie zaproponował sensownego wyjaśnienia po jaką cholerą targali/prowadzili pierwszą ofiarę na Giewont). Po prostu razi mnie nagromadzenie akcji dla akcji bez nadania jej sensu…

  4. Mateusz
    Mateusz at |

    Trudno, zeby ocena na tym blogu byla inna – wystarczy spojrzec na tyl ksiazki. Tam, w ramce opisanej jako „Patronat”, mozemy dostrzec m.in. „Kryminalna Pila”. Ksiazka w rzeczywistosci nie jest az tak dobra. Ocena? max 5-5.5/10.

  5. Meg
    Meg at |

    Naprawdę tak wysoko??? Toż to gniot, tyle, że ta „przeczytalność ” faktycznie dobra, ale reszta…

Zostaw Komentarz