3 komentarze

  1. Mój kryminalno-literacki rok 2014! - Blog.kryminalnapila.pl

    […] żyjemy w wyjątkowym czasie. W pierwszej kolejności jako „dowody” wiodące wymieniłbym „Pochłaniacz” Katarzyny Bondy, „Martwe popołudnie” Mariusza Czubaja i „Betonowy pałac” Gai […]

  2. AnnaK
    AnnaK at |

    To moje pierwsze spotkanie z tak zachwalaną Bondą.I niestety prawdopodobnie ostatnie.Czytam bardzo, bardzo dużo i dlatego pozwalam sobie krótko ocenić tę ksiażkę (Pochłaniacz).Otóż jest to jedna z najbardziej nudnych książek jakie przeczytałam. Początek nawet dosyc obiecujacy (uwielbiam tematykę mafii polskiej i czasy kiedy powstawała i funkcjonowała).Dlatego ucieszyłam się że to cos dla mnie.Niestety pudło.Po obiecujacym początku 350 stron bzdur, niepotrzebnych opisów głównej(?) bohaterki, jej odczuć, myślenia o dziecku, czy zdąży do przedszkola czy nie, walki wewnętrznej z chęcia kupienia alkoholu (i pewnie wypicia) itp, itd.Nieinteresująco i powierzchownie opisany zawód Saszy Załuskiej – czytelnik musi sam sobie wyrobic zdanie (moje jest takie jak kolegów Saszy z komisariatu – że to jakaś bzdura, słowem jeden wielki galimatias.Tak sie w tym pogubiłam, ze jak pojawia sie nowa sytuacja – zabójstwo w klubie Igła to musiałam wrócić do początku książki gdzie sie wszystko zaczeło.Dla mnie jeden wielki dramat i nie wiem czy dam radę domęczyć tę książkę do końca.Moim zdaniem trzeba napisać mniej ( a nie 600 stron) ale bardziej zwarcie, ciekawie i konsekwentnie trzymać się zdarzeń. Do Remigiusza Mroza (którego również odkryłam ostatnio) według mnie jest pani Bondzie tak daleko jak do sąsiedniej galaktyki !!!!!

  3. Irma
    Irma at |

    ……i dlaczego tak często słowo „stupor” (czyżby nowe?). Książka generalnie świetna i od początku wzbudzała pozytywne emocje – jedynie ten „stupor” i potwornie chaotyczna ilość postaci! Powodzenia i kupię „Okularnika”!.

Zostaw Komentarz